U NAS

____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________      

PISMO ODDZIAŁU DOLNOŚLĄSKIEGO

KATOLICKIEGO STOWARZYSZENIA „CIVITAS CHRISTIANA”

___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Nr 4(39)  *  Rok (VIII) 2001  *  kwiecień

______________________________________________________________________________

 

Nasz program – najważniejsze zadania organizacji dolnośląskiej a. d. 2001 (cz. II)

 


Wspomniane już w poprzednim numerze nasze zaangażowanie i założenie ideowe do programu pracy w roku 2001 – zostały przyjęte w formie Uchwały, która precyzuje najważniejsze zadania i harmonogram pracy ujęty w terminy i miejsca realizacji. Chciałbym zwrócić uwagę tylko na niektóre z nich, zaplanowane do realizacji w bieżącym roku. Działania te będą aktualne o tyle – o ile pozwolą nam środki finansowe, ale także inwencja i zaangażowanie pracowników etatowych, naszych działaczy społecznych, wolontariuszy oraz wola i chęć działania – jak zapisaliśmy w Deklaracji programowej – w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem i własnym sumieniem za powierzone nam możliwości i środki działania budować „civitas christiana”: chrześcijańską społeczność służącą pełnemu rozwojowi każdego człowieka jako osoby żyjącej we wspólnocie rodziny, Narodu i całej ludzkości.

1. W zakresie działania tzw. formacji duchowej, pragniemy stwarzać warunki do pogłębienia refleksji i pracy nad sobą, nad swoim sumieniem, „uporządkowania” siebie, a w konsekwencji – cytując Kolegę Przewodniczącego Zarządu Głównego – skierowanie głównego wysiłku na budowanie wspólnoty życia rodzinnego, społecznego, narodowego, wreszcie wspólnoty Kościoła w Polsce i w świecie. Oznacza to także, że w każdym z nas „nowe” musi nieustannie staczać walkę ze „starym”.

Temu zadaniu, które można określić jako duchowa formacja – mają służyć praktyki duchowne, jeśli tak można powiedzieć, między innymi Wielkopostny i Adwentowy Dzień Skupienia, udział w Pielgrzymkach Stowarzyszenia zarówno tych ogólnopolskich na Jasną Górę, do Gniezna, Kalisza, Prudnika, jak i naszych lokalnych do Trzebnicy, Krzeszowa, Barda Śląskiego, Wambierzyc, czy na Górę Igliczną. Z inicjatywy Oddziału Wrocławskiego i naszego nowego asystenta kościelnego Ks. ppłk. Józefa Kubalewskiego, zrodził się zamysł comiesięcznych Mszy świętych w intencji Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” i INCO - Veritas, odprawianych w każdą drugą środę miesiąca w kościele p.w. św. Elżbiety we Wrocławiu.

2. Dolnośląskie Studium Formacji Katolickiej, obok tematów poświęconych Prymasowi Tysiąclecia, kontynuuje program ustalony na rok społeczny 2000/2001, toteż w pierwszym półroczu odbywają się zajęcia, w oparciu o trzy przedmioty: kulturę, rodzinę i samorząd. Warto podkreślić udział pani prof. Ludmiły Dziewięckiej – Bokun, która prowadzi temat dot. polityki społecznej i zaangażowanie radnych Rady Miejskiej Wrocławia w dyskusji nt. Samorząd a Unia Europejska, Samorząd a polityka społeczna i inne.

3. Na szczególną uwagę zasługuje nasz udział w XII Polsko – Czeskich Dniach Kultury Chrześcijańskiej, gdzie angażują się Oddziały Terenowe, które Uchwałą Zarządu Dolnośląskiego zostały zobligowane do włączania się w program, którego celem jest przybliżenie historii, tradycji i kultury obu narodów, rozwijanie kontaktów przygranicznych a przez to i promowanie Stowarzyszenia. Ważnym akcentem w tym programie niezależnie od przygotowanego sympozjum we Wrocławiu będzie nasza pielgrzymka do miejsca narodzenia św. Wojciecha w Czechach do miejscowości Libice n. Cidlinou, zaplanowana na 28 kwietnia br.

4. Dużą rolę promocyjną w zakresie popularyzatorskim dotyczącym programu, działalności i ludzi naszego Stowarzyszenia – odgrywa problematyka „odrzańska”, która znalazła swoje miejsce w pracy Oddziału Dolnośląskiego we Wrocławiu. Stwarzamy przede wszystkim warunki i platformę do szerokiej i wolnej dyskusji na tematy związane z rzeką Odrą, jej związkami z Wrocławiem, w szerokim kontekście historycznym, kulturowym, społecznym, gospodarczym i przyrodniczym. Były także inspirowane przez nas i współorganizowane działania spektakularne. Przewidujemy również w drugim półroczu br. spotkanie wyjazdowe Komisji ds. Ochrony Środowiska Rady Miejskiej Wrocławia, która będzie gościem w siedzibie naszego Oddziału Dolnośląskiego i przedłożenie dorobku „odrzańskiego” radnym i działaczom samorządowym. W bieżącym roku kontynuujemy cykl miesięcznych spotkań, których harmonogram i tematykę określa uchwała programowa.

5. Spośród innych inicjatyw Oddziału Dolnośląskiego w 2001 roku, mających większą rangę należy odnotować kontynuowany od roku 2000 cykl spotkań panelowych otwartych pod hasłem: Za i przeciw integracji Polski ze strukturami Europejskimi. Będą one dalej prowadzone w br. z częstotliwością raz w miesiącu przez pion ds. samorządu i zespół formacyjno-zadaniowy we Wrocławiu.

6. Oddział Dolnośląski będzie uczestniczył – jak co roku – w kolejnej edycji i przygotowaniu w organizacji V Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej, na miarę zainteresowania młodzieży, której ranga coraz bardziej rośnie i możliwości organizacyjnych oddziałów terenowych.

7. Przedstawiciele organizacji dolnośląskiej będą uczestniczyli i reprezentowali Stowarzyszenie w licznych i ważnych wydarzeniach okolicznościowych, rocznicowych oraz konferencjach zewnętrznych, m.in. w kolejnych XXXI Wrocławskich Dniach Duszpasterskich organizowanych przez PWT, Dniach Kultury Chrześcijańskiej i wielu innych.

8. Stała współpraca z organizacjami pozarządowymi różnego autoramentu będzie kontynuowana zarówno przez poszczególne Oddziały Terenowe oraz na szczeblu wojewódzkim. Będziemy dalej kontynuować współpracę ze Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich, Katolickim Stowarzyszeniem Wychowawców a także Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, Akcją Katolicką i innymi. Będziemy współdziałali z mediami – Katolickim Radiem „Rodzina”, „Nowym Życiem”, gazetą pt. „Goniec Miejski” we Wrocławiu, „Gościem Niedzielnym” (wyd. wrocławskie), a także „Naszym Głosem”, mając na uwadze także prasę osiedlową i parafialną. W roku bieżącym 2001 będzie ukazywał się nadal nasz biuletyn wewnętrzny pt. „U nas” jako pismo Oddziału Dolnośląskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. Planujemy co najmniej 12 numerów do końca br.

9. W roku 2001 będą nadal czynione starania i przygotowania do powołania klubu dyskusyjnego „Społeczeństwo” – którego uroczystą inaugurację planujemy w miesiącu grudniu br. Będą temu służyły zarówno rozmowy indywidualne z przedstawicielami ośrodków naukowych we Wrocławiu, jak również zabiegi spektakularne i popularyzowanie nauki społecznej Kościoła w ramach organizowanych sesji, konferencji i dyskusyjnych spotkań klubowych.

10. Ważnym wydarzeniem w życiu organizacji dolnośląskiej będzie także zaplanowana w br. wizyta J. Em. Ks. Kard. Henryka Gulbinowicza, Metropolity Wrocławskiego w siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” we Wrocławiu, który będzie naszym dostojnym Gościem w dniu 23 kwietnia br.

Wśród zarysowanego wyżej programu, poczesne miejsce zajmują specjalne zadania, poświęcone osobie Sługi Bożego, Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz inicjatywom wynikającym z inspiracji Jego społecznego nauczania.

- Po pierwszew działalności formacyjnej, która – zgodnie z założonymi celami strategicznymi Stowarzyszenia, pragnie przygotować katolików świeckich do aktywnego uczestnictwa w różnych obszarach życia publicznego. Tutaj nauczanie Prymasa Tysiąclecia, stanowi szczególną inspirację, aby w wielu dziedzinach polskiego życia społecznego i politycznego aplikować zasady nauki społecznej Kościoła do obecnej rzeczywistości.

* Dolnośląskie Studium Formacji Katolicko – Społecznej, poświęci trzy kolejne spotkania w drugiej połowie roku – nauczaniu społecznemu Prymasa w aspekcie rodziny, kultury i życia publicznego. Na kanwie wygłoszonych przez Prymasa kazań. W temacie: rodzina, w oparciu o Kazania Świętokrzyskie z 1976 r. pt. „Matka – Syn – Rodzina” oraz „Rodzina – Naród – Społeczeństwo”. W zakresie kultury i formacji społecznej w oparciu o kazanie z 1971 r. zatytułowane: „Słudzy kultury narodowej i kształtowanie kultury społeczno – katolickiej w Polsce”. Wreszcie w temacie dotyczącym życia publicznego będzie to temat zaczerpnięty z trzech kazań świętokrzyskich wygłoszonych w 1974 roku pt. Homo Dei, Homo Oeconomicus i Homo Politicus.

* IV Dni Formacji Katolickiej, organizowane w maju, w dniach od 25.05. - 03.06. br. – dla upamiętnienia 46.MKE, oscylujące także wokół nauczania Prymasa Tysiąclecia; będą to tematy, którym towarzyszyć będzie motto wzięte z nauczania Kardynała Wyszyńskiego: „chcemy naszej codziennej doczesności pospieszyć z pomocą Chrystusa Ewangelicznego i Eucharystycznego” (kazanie z 1977 roku podczas procesji Bożego Ciała na ulicach Warszawy). Nasze IV Dolnośląskie Dni Formacji Katolickiej rozpoczniemy w tym roku od Pielgrzymki „Civitas Christiana” na Jasną Górę (25-26 maja br.), w której – jak co roku – szeroka reprezentacja członków, sympatyków i przyjaciół Stowarzyszenia uczestniczy i bierze czynny udział. Do udziału w kolejnych Dniach zapraszamy wszystkie Oddziały Terenowe Dolnego Śląska a także spoza naszego województwa. Zakończymy Dni Formacji kolejnym pielgrzymowaniem w dniu 3 czerwca br. do Prudnika – miejsca internowania Prymasa Tysiąclecia, które w tym roku będzie miało szczególną wymowę. Tradycyjnie, po sąsiedzku organizacja wrocławska już po raz trzynasty będzie uczestniczyć w Prudnickich Spotkaniach Społecznych.

* Imprezą o charakterze muzyczno-poetyckim, w ramach szeroko rozumianej formacji i kultury stricte poświęconej Prymasowi Tysiąclecia, będzie specjalny program – kantata poetycka Romana Kołakowskiego pt. „Klękam przed przyjacielem” przygotowany przez Wydział Programów Katolickich Polskiego Stowarzyszenia Estradowego „Polest” oraz Ośrodek Audiowizualny Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej. W programie tym także partycypujemy, zwłaszcza poprzez udostępnienie naszych klubów dla prezentacji tego spektaklu, którego scenariusz obecnie jest zatwierdzany przez Metropolitę Wrocławskiego. Nasza oferta skierowana jest także do wszystkich klubów „Civitas Christiana” w Polsce, które wyrażą ochotę na emisję tego programu, popularyzującego wartości patriotyczne i chrześcijańskie, oparte na nauczaniu społecznym Prymasa Tysiąclecia.

* Nasz udział w XII Polsko – Czeskich Dniach Kultury Chrześcijańskiej, obok zadeklarowanych już inicjatyw przewidujemy także specjalną konferencję poświęconą Księdzu Kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Będzie to sesja zorganizowana z inicjatywy Oddziału Dolnośląskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” pod patronatem Komitetu Organizacyjnego Dni i przy współudziale Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu pt. „Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski i Franciszek Kardynał Tomaszek, Prymas Czech”. Sesja odbędzie się w dniu 28 września br., w którym przypada liturgiczne wspomnienie św. Wacława, głównego patrona narodu Czeskiego. Konferencja odbędzie się w sali gotyckiej kapitularza Muzeum Archidiecezjalnego, poprzedzona Mszą św. z udziałem przedstawicieli pogranicza polsko-czeskiego, Hierarchii Kurii Archidiecezji we Wrocławiu i Hradec Kralove, być może ordynariusza diecezji bpa Dominika Duki.

- Po drugiew działalności rodzinnej, która przede wszystkim ma kształtować pro-rodzinną świadomość społeczeństwa i budować pro-rodzinną formację osób i wspólnot. Toteż rozpoczęliśmy już w ub. roku cykl comiesięcznych spotkań, które potrwają do końca I półrocza br. dot. Roli rodziny w społecznym nauczaniu Prymasa Tysiąclecia Kard. Stefana Wyszyńskiego (zob. Uchwała programowa). Spotkania te adresowane są także do innych organizacji pro-rodzinnych, m.in. Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Stowarzyszenia Wychowawców Katolickich i Komisji ds. Rodziny Rady Miasta Wrocławia oraz zainteresowanych radnych innych gmin.

- Po trzeciew działalności samorządowej, zwłaszcza w temacie specyficznym dla problematyki Ziem Zachodnich, dotyczącej Dolnego Śląska.

* W tym aspekcie włączamy się w Konferencję organizowaną przez Oddział Lubuski nt. Kardynał Stefan Wyszyński wobec Ziem Zachodnich i stosunków polsko-niemieckich, która jest przewidziana w ogólnopolskim harmonogramie na 10 maja br.

* Jednocześnie Oddział Dolnośląski pragnie ukazać związki Kard. Wyszyńskiego z Wrocławiem i jego nauczaniem w czasie pobytu na Ziemiach Zachodnich, w nawiązaniu do newralgicznych tematów, dziś mających znaczenie historyczne, ale również jako przestroga przed nowymi zagrożeniami jakie stają przed nami w dobie obecnej na Ziemiach Zachodnich. W związku z powyższym zostaną zorganizowane cztery „mini-konferencje” poruszające w/w problemy we Wrocławiu, Legnicy, Jeleniej Górze i Wałbrzychu – pod wspólnym hasłem: Pasterze Kościoła Wrocławskiego jako wikariusze Prymasa Polski (szczegółowy program i chronologia tych spotkań w Uchwale programowej).

Reasumując, proponowany i przygotowany dość bogaty program o randze wojewódzkiej, wynikający z nauczania społecznego Prymasa Tysiąclecia będzie realizowany przez Oddział Dolnośląski. Zostanie uzupełniony przez inicjatywy Oddziałów Terenowych, zgodnie z przedstawionymi planami pracy, a także wpisany w pracę pionów merytorycznych, które powinny czuwać nad jego wykonaniem. Jednocześnie organizacja dolnośląska deklaruje udział swojej reprezentacji na czele z przewodniczącym i głównymi specjalistami w ogólnopolskich inicjatywach, podejmowanych przez Stowarzyszenie w roku Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia.

 

Henryk Koch

 

 

D O K U M E N T Y     S O B O R U    W A T Y K A Ń S K I E G O  II  ( c z .  3 )

 


W ostatnich numerach „U Nas” mówiliśmy o czterech soborowych konstytucjach. Oprócz nich Sobór ogłosił szereg dekretów oraz deklaracji:

Dekret o Środkach Społecznego Przekazywania Myśli „Inter Mirifica” (DSP),

Dekret o Kościołach Wschodnich Katolickich „Orientalium Ecclesiarum” (DKW),

Dekret o Ekumenizmie „Unitatis Redintegratio” (DE),

Dekret o Pasterskich Zadaniach Biskupów w Kościele „Christus Dominus” (DB),

Dekret o Przystosowanej Odnowie Życia Zakonnego  „Perfectae Caritatis” (DZ),

Dekret o Formacji Kapłańskiej "Optatam Totius" (DFK),

Dekret o Apostolstwie Świeckich „Apostolicam Actuositatem” (DA),

Dekret o Działalności Misyjnej Kościoła „Ad Gentes Divinitus” (DM),

Dekret o Posłudze i Życiu Kapłanów „Presbyterorum Ordinis” (DK),

Deklaracja o Wychowaniu Chrześcijańskim „Gravissimus Educationis” (DWCH),

Deklaracja o Stosunku Kościoła do Religii Niechrześcijańskich „Nostra Aetate” (DRN),

Deklaracja o Wolności Religijnej „Dignitatis Humanae” (DWR).

Spośród powyższych dokumentów największy bodajże oddźwięk wywołała Deklaracja o Wolności Religijnej i Deklaracja o Stosunku Kościoła do Religii Niechrześcijańskich, a także Dekret o Ekumenizmie i Dekret o Apostolstwie Świeckich. Przyjrzyjmy się dokładniej temu ostatniemu.

Apostolstwo ludzi świeckich zawsze było Kościołowi potrzebne. W naszych czasach jednakże, jak stwierdza Dekret, potrzeba ta staje się wręcz paląca. Działalność apostolska laikatu stać się musi bardziej intensywna i zakrojona na szerszą skalę. Rozwój społeczny, naukowy i techniczny sprawił, że rozszerzają się płaszczyzny i środowiska będące domeną ludzi świeckich. Środowiska te są często bardzo oddalone od Boga i Jego praw. Mogą zostać przepojone duchem Ewangelii tylko dzięki ludziom wierzącym, którzy żyją pośród świata i jego struktur społecznych. Szersze zaangażowanie świeckich niezbędne jest również wewnątrz samej wspólnoty kościelnej. Szczególnie wyraźnie widoczne jest to w licznych Kościołach lokalnych, które cierpią na brak kapłanów (lub też ich pasterska działalność jest silnie ograniczana). Wspólnoty te mogą funkcjonować tylko dzięki ofiarnej i wszechstronnej posłudze świeckich wiernych.

Życie chrześcijańskie z natury swej oznacza powołanie do apostolstwa. Prawo i obowiązek do apostołowania otrzymuje każdy człowiek, który przez chrzest włączony został w Mistyczne Ciało Chrystusa. Przez zjednoczenie z Boskim Zbawcą otrzymuje udział w Jego prorockiej, kapłańskiej i królewskiej misji. Umocniony łaską Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania, wspomagany mocą płynącą ze Słowa Bożego i z Eucharystii, winien zgodnie z własnym powołaniem szerzyć Ewangelię. Oprócz wspólnych wszystkim pomocy duchowych Duch Święty obdarza nas tzw. charyzmatami. Są to dary łaski, które w swym bogactwie i różnorodności mają służyć pełnieniu rozmaitych funkcji w Kościele i w świecie. Skuteczność apostolstwa (nie zawsze równoznaczna z widzialnymi i wymiernymi efektami) zależy od zjednoczenia człowieka z Chrystusem; od wiary, nadziei oraz miłości, która jest jakby duszą całego apostolstwa.

Człowiek świecki nie powinien oddzielać swego życia duchowego od codziennych zajęć, od życia rodzinnego, pracy zawodowej. Wymaga to niewątpliwie dużej dojrzałości wewnętrznej i pracy nad sobą. Tylko przez światło wiary i rozważanie Słowa Bożego można zawsze i wszędzie poznawać Boga, w którym <żyjemy, poruszamy się i jesteśmy> (Dz 17,28), w każdym wydarzeniu szukać Jego woli, widzieć Chrystusa we wszystkich ludziach (...), trafnie oceniać znaczenie i wartość rzeczy doczesnych (...)” (DA, 4).

Ludzie świeccy prowadzą działalność apostolską i w Kościele i w świecie, w porządku duchowym, jak i doczesnym. Mają swój udział w posłudze słowa i sakramentów (choć powierzona została ona przede wszystkim duchownym). Winni brać czynny udział w życiu wspólnot kościelnych - zwłaszcza w swej parafii i diecezji, ale również na płaszczyźnie narodowej, a nawet międzynarodowej. Mogą wnieść znaczący wkład w różne dziedziny duszpasterstwa, na przykład w dzieło katechizacji i misji, a także podjąć się zarządzania dobrami kościelnymi.  Bardzo cenna dla Kościoła okazuje się specjalistyczna wiedza ludzi świeckich. Niezmiernie ważne jest, by nawiązała się przyjazna współpraca między nimi a duszpasterzami - współpraca, w której będzie miejsce na dzielenie się spostrzeżeniami, przedstawianie problemów i potrzeb współczesnych ludzi, wspólne szukanie stosownych rozwiązań.

Jednym z najważniejszych zadań laikatu jest apostolstwo na płaszczyźnie małżeństwa i rodziny. Członkowie rodziny najpierw wobec siebie nawzajem są współpracownikami łaski i świadkami wiary”. Poprzez wzajemną miłość i modlitwę tworzyć mają domowe sanktuarium Kościoła” (DA, 11), ukazywać swym życiem Boży zamysł odnośnie małżeństwa i rodziny, starać się o zabezpieczenie w prawodawstwie cywilnym należnych rodzinie praw. Wśród różnych form rodzinnego apostolstwa w Kościele i w świecie Dekret wskazuje m.in. na adopcję opuszczonych dzieci, pomoc w wychowaniu młodzieży i w przygotowaniu narzeczonych do małżeństwa, wspieranie w różnych potrzebach innych rodzin, opieka nad ludźmi starszymi, wszelkie dzieła charytatywne. W realizacji tych zadań bardzo pomocne może być zrzeszanie się chrześcijańskich rodzin. Dekret wspomina o wielkiej roli ewangelizacji prowadzonej przez młodzież. Wspomina także o działalności apostolskiej, jaką na miarę swych możliwości prowadzić mogą dzieci.

Szczególnym zadaniem ludzi świeckich jest apostolstwo w środowisku społecznym. Świeccy są wezwani do tego, by sprawowali niczym zaczyn swoje apostolstwo w świecie” (DA, 2), by „od wewnątrz” go uświęcali, przemieniając porządek doczesny w duchu Ewangelii. Chodzi o kształtowanie w duchu chrześcijańskim ustroju społeczeństwa, funkcjonujących w nim praw, obyczajów, sposobów myślenia i wartościowania, życia kulturalnego. W Bożym zamyśle Chrystusowe dzieło odkupienia (...) obejmuje również odnowę całego porządku doczesnego. (...) Bóg pragnie cały świat przekształcić w Chrystusie w nowe stworzenie” (DA, 5). Świeccy powinni czuć się apostołami we wszystkich sytuacjach i środowiskach, gdzie dane jest im żyć i działać: w rodzinie, w miejscu zamieszkania,  pracy i nauki; w czasie spotkań towarzyskich, rozrywki i odpoczynku. Apostołują najpierw poprzez przykład życia zgodnego z wiarą. Apostołują, gdy swe zadania społeczne, zawodowe, domowe pełnią rzetelnie i kompetentnie, patrząc na nie w świetle wiary i trwając w łączności z Chrystusem. Są Jego świadkami, gdy dają dowody braterskiej miłości wobec wszystkich ludzi, biorąc udział w ich radościach i smutkach, wspomagając w wielorakich potrzebach. Nie powinni również uchylać się od apostolstwa słowa - zwłaszcza wobec tych ludzi, którzy jedynie dzięki osobom świeckim usłyszeć mogą Ewangelię oraz zrozumieć naukę i posłannictwo Kościoła. Dekret mówi również wiele o działalności świeckich na polu narodowym i międzynarodowym. Zachęca ich, by współpracowali z wszystkimi ludźmi dobrej woli w realizowaniu dobra wspólnego, by służyli swemu krajowi, popierając równocześnie braterstwo między narodami; by mieli na oku teren międzynarodowy i zagadnienia, które tam się wyłaniają” (DA, 14). Katolików, którzy posiadają odpowiednie kompetencje namawia, by nie uchylali się od pełnienia funkcji publicznych.

Mówiąc o formach apostolstwa świeckich DA rozróżnia apostolstwo indywidualne i zespołowe. To pierwsze obejmuje wspomniane już wyżej świadectwo życia, chrześcijańskiej miłości, świadectwo słowa, modlitwę, pokutę i podejmowanie codziennych trudów w duchu wiary. Apostolstwo indywidualne jest podstawą wszelkiej ewangelizacji prowadzonej przez świeckich. Szczególną rolę odgrywa tam, gdzie katolików jest mało i żyją w rozproszeniu, gdzie ich zrzeszanie się jest z różnych względów utrudnione. Czasem również osobiste warunki życiowe czy zawodowe nie pozwalają na działalność zespołową. Nawet wtedy jednak wierni starać się winni o to, by choć czasem zbierać się w małych zespołach, wspierać się wzajemnie i wymieniać doświadczenia. Człowiek bowiem jest istotą społeczną; potrzebuje więzi z innymi także w przeżywaniu swej wiary i w realizowaniu zadań apostolskich. Rozmaite zrzeszenia funkcjonujące w Kościele niosą chrześcijaninowi  wsparcie duchowe, ułatwiają ewangelizację, są znakiem wspólnoty i jedności Kościoła. DA powie nawet, że w obecnych warunkach jest rzeczą zgoła konieczną, (...) by umacniało się apostolstwo w formie zespołowej i zorganizowanej” (DA, 18). Istnieje wielka ilość wspólnot i stowarzyszeń apostolskich w Kościele, które mają swoją specyfikę i kładą akcent na różne formy apostolstwa. Jest to z pewnością bardzo pozytywne zjawisko. DA zaznacza jednak, że wspólnoty te muszą dbać o zgodność z nauką Kościoła i o autentyczną służbę Jego celom. Przy zachowaniu prawa laikatu do wysuwania własnych inicjatyw, do samodzielnego działania, pamiętać trzeba zawsze o łączności z hierarchią  i o powierzonym jej przez Chrystusa zadaniu kierowania Kościołem. Ona to koordynuje różne formy apostolstwa, zapewnia im pomoc duchową, dba o trwanie w prawdzie, o jedność i ład.

Dojrzałe wypełnianie apostolskiej misji wymaga odpowiedniego przygotowania. Chodzi o przygotowanie duchowe oraz intelektualne i praktyczne. Dekret mówi o (dostosowanej oczywiście do indywidualnych możliwości) formacji z zakresu teologii i filozofii, o formacji humanistycznej i technicznej, o wyrabianiu umiejętności braterskiego współżycia z ludźmi i współpracy oraz zdolności nawiązywania dialogu. Zaznacza, że człowiek świecki powinien znać świat współczesny oraz być wrośnięty we własną społeczność i jej kulturę” (DA, 29). Formacja ta ma być prowadzona począwszy już od wieku dziecięcego w rodzinie, parafii i szkołach, w zrzeszeniach. Towarzyszyć jej musi osobisty wysiłek i nieustanna praca nad sobą. Wielką pomocą są tu rozmaite kongresy, konferencje i rekolekcje, książki i czasopisma.

Zagadnienie misji świeckich w Kościele i w społeczeństwie jest stale rozwijane w kolejnych posoborowych dokumentach (jak choćby w adhortacji „Christifideles Laici” oraz adhortacji „Familiaris Consortio”). Ukazują one coraz wyraźniej wzniosłe zadania powierzone przez Chrystusa świeckim chrześcijanom. Działając często „w pierwszych szeregach” na linii spotkania Kościoła ze światem, bywają pierwszymi zwiastunami Ewangelii na licznych areopagach współczesnej kultury.

 

                                                                                                                                     Agata Combik


 

 

Kilka słów o dziejach europejskiej myśli integracyjnej

 

Europejska myśl integracyjna kształtowała się na przestrzeni wielu wieków. Jednakże dopiero na przełomie XIX i XX wieku poważnie rozwinęła się doktryna międzynarodowej integracji Europy, która stała się podstawą współczesnych koncepcji i dyskusji na ten temat. Sam termin integracja wywodzi się z łacińskiego słowa integratio oznaczającego odnowę. Współcześnie ma ono inną treść. Oznacza scalanie, zespalanie części i tworzenie nowej całości[1]. Stanowi ona przedmiot badań wielu dyscyplin naukowych: filozofii, ekonomii, socjologii, prawa, politologii, i innych. Jednakże tezy formułowane na temat integracji, na skutek zbytniej specjalizacji, okazują się często subiektywne. Jest to szczególnie widoczne na gruncie ekonomii liberalnej, która sprowadza teorię integracji międzynarodowej do teorii wymiany międzynarodowej, a efekty integracji ekonomicznej do efektów kreacji i przesunięcia handlu, kapitału oraz innych czynników. Doświadczenia dziejowe i debaty intelektualne dowodzą, że dopiero w określonych warunkach historycznych, kulturowych, religijnych i materialnych można w sposób efektywny realizować międzynarodową integrację gospodarczą, polityczną i regionalną z pożytkiem dla jej uczestników, a jednocześnie bez szkody dla otoczenia zewnętrznego.

Już w starożytności zaistniała potrzeba jednoczenia się ludzi w coraz szersze organizmy społeczne. Jedność upatrywano w likwidacji granic i podziałów między dotychczasowymi państwami, głównie jednak w likwidacji przyczyn prowadzenia wojen w celach ekspansyjno- kolonialnych.

W średniowieczu dyskusje na temat jednoczenia się Europy zawierały dwa aspekty: obronny (unia Polski z Litwą) i ekspansjonistyczny (Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego). Kościół katolicki najpełniej reprezentował uniwersalizm domagając się zjednoczenia chrześcijańskiej Europy w obronie przeciw ekspansji muzułmańskiej Turcji. Władcy państw chrześcijańskich chętnie występowali z koncepcjami zjednoczenia chrześcijańskiej Europy (cesarz Otton III, król Karol Wielki, polski książę Mieszko I, później jego syn, król Bolesław Chrobry).

Integracja może nieść ze sobą pozytywne efekty, ale także i negatywne. Wszystko zależy od tego, jaką integrację pragnie się realizować.

Dyskusje nad integracją międzynarodową prowadzone na przełomie XVIII i XIX wieku, tzn. w epoce przyspieszonego rozwoju kapitalizmu w Europie Zachodniej, zostały wzbogacone o dwa ważne elementy: o problematykę ekonomiczną oraz o kwestię suwerenności państwa. Należy podkreślić, że obie dziedziny pozostają nadal aktualne zarówno we współczesnych dyskusjach, jak i w praktycznych przedsięwzięciach integracyjnych. W tym czasie coraz wyraźniej uwidoczniła się problematyka ekonomiczna jako podstawa integracji pozostałych obszarów życia społecznego i stosunków międzynarodowych.

Kwestia suwerenności narodowej państwa w epoce rozwoju kapitalizmu, szczególnie w jego fazie imperialnej, postrzegana była dwojako. Naukowcy i politycy z nią związani stawiali prawo międzynarodowe nad prawem krajowym (wewnętrznym). Poza tym koncepcja suwerenności narodowej państwa wydawała się nie tylko coraz bardziej przestarzała, ale stawała się wręcz przeszkodą w realizacji celów imperialnych przez ówczesne mocarstwa w światowej polityce i gospodarce.

Przełom XIX i XX wieku obfitował w rozwój niemieckich koncepcji integracji regionalnej w Europie Środkowej. Nie wszystkie koncepcje zjednoczeniowe, którym miały przewodzić Niemcy wskazywały obszary Europy Środkowej jako terytoria integracyjne.

Istotnym elementem koncepcji niemieckich było związanie potrzeby integracji regionalnej z konkurencją światową. Większość koncepcji europejskich wiązała potrzebę integracji regionalnej z obroną stanu posiadania i poziomu konkurencji. Koncepcje francuskie były skierowane wręcz przeciw odradzającej się dominacji Niemiec w Europie i w świecie. Zintegrowana Europa miała być Europą niemiecką, w pełni konkurencyjną w stosunku do otaczającego świata, w tym do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Rosji oraz do innych mocarstw.

W dyskusji nad problematyką zjednoczenia Europy w okresie międzywojennym wzięli udział politycy i intelektualiści prawie wszystkich krajów kontynentu. Indywidualnie największą rolę - jako twórca najbardziej rozwiniętej doktryny międzynarodowej integracji - Paneuropy, a także jako organizator Unii Paneuropejskiej, Ruchu Paneuropejskiego, odegrał Richard Nicolaus Coudenhove - Kalergii. Był on austriackim arystokratą, osobą o rodowodzie międzynarodowym - europejskim i japońskim. Toteż pytanie o ojczyznę stanowiło dla niego niebywałą trudność. Wybrał Europę, chociaż jego spojrzenie na sprawy ludzkie wykraczało poza ten obszar nie tylko rodowodowo. Pod wpływem paneuropejskiej doktryny Kalergiego znajdował się ówczesny minister spraw zagranicznych rządu Francji - Aristide Briand.

Podobne dyskusje, choć dotyczące spraw pozornie bardziej lokalnych, prowadzono w Europie Środkowowschodniej. Odbywały się pertraktacje polityczne i organizacyjne na temat praktycznej realizacji integracji części krajów w tym regionie.

W wieku XX realizacja myśli integracyjnej kontynentu europejskiego daleko odeszła od średniowiecznej wizji chrześcijańskiej Europy. Jedność państw Europy widziano, co prawda, we wspólnocie dóbr, ale materialnych: Wspólny Rynek Europejski, Wspólna Waluta, Jednolity Akt Europejski, Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Rozwoju, etc. Budowa nowej, zjednoczonej Europy nie zawarła w swej strukturze fundamentu duchowego, tego samego, który tworzył jedność starej Europy - ducha chrześcijańskiej jedności.

Papież Jan Paweł II przypomniał o podstawach chrześcijańskich, na których wyrosła i rozwinęła się Europa. Europa, jaką pragniemy zbudować, nie spełni oczekiwań zamieszkujących ją ludów, jeśli jej fundamentem nie będzie owa ewangeliczna „skała” (por. Mt 7, 24-25), na której niegdyś wznieśli ją nasi przodkowie[2]. Wskazał na konieczność zaistnienia wymiaru etyczno - moralnego w tworzeniu wspólnego dobra, jakim jest Europa. Nowa Europa musi żyć w prawdzie i wolności, a człowiek ma być podmiotem każdego działania ze względu na wywyższającą go wartość odkupienia, którego dokonał Jezus Chrystus: do Europy nie można „wejść” z programem wymierzonym przeciw człowiekowi[3].

Ojciec Święty podejmując kwestię integracji kontynentu europejskiego wskazał na uniwersalizm koncepcji chrześcijańskiej jedności Europy, gdzie przedsięwzięcia integracyjne w ostatecznym rozrachunku będą miały na uwadze poszanowanie godności osoby ludzkiej i jego praw.

W niniejszej pracy podjęłam próbę naszkicowania koncepcji papieża Jana Pawła II na tle rozwoju idei integracji Europy na przestrzeni wieków. Pierwsza część przedstawia twórców idei integracji w wiekach średnich: król Karol Wielki, św. Wojciech, papież Sylwester II i cesarz Otton III. Oni to byli prekursorami jedności Europy chrześcijańskiej, a ich idee miały wpływ na rozwój koncepcji integracyjnych w następnych stuleciach.

W miarę rozwoju kultury, nauki podnosiła się świadomość oraz poziom intelektualny społeczeństw Europy. Powstały również nowe idee zjednoczenia kontynentu europejskiego. Nie były one już chrześcijańskie. Do głosu doszły cele ekspansjonistyczne, dominacji ekonomicznej i politycznej jednych państw nad innymi, słabszymi (koncepcje niemieckie, koncepcja w ujęciu wolnomularstwa). Oprócz idei, które miały na celu chęć dominacji i dążeń imperialnych, były też takie, których celem było zjednoczenie krajów Europy dla prowadzenia wspólnej polityki i gospodarki, przy jednoczesnym zachowaniu swej odrębności (koncepcje francuskie, idea integracyjna po II wojnie światowej - Europa Ojczyzn w ujęciu generała Charles’a de Gaulle’a).

W rozważaniach o integracji nie można pominąć tematu chrześcijańskiej idei zjednoczeniowej w polskiej myśli integracyjnej. Warto pamiętać w tym kontekście choćby o takich wydarzeniach jak chrzest Polski w 966 roku i jego konsekwencjach dla państwa polskiego, zjazd gnieźnieński w 1000 roku oraz  rolę jaką odegrała w jednoczeniu się krajów europejskich królowa Jadwiga Andegaweńska i jej mąż Władysław Jagiełło.

Polska przyjmując chrześcijaństwo weszła w krąg oddziaływania kultury łacińskiej. Wydarzenie to zaważyło na dalszych losach tego młodego państwa, prężnie rozwijającego się już u swych początków. Jako państwo chrześcijańskie, na równi z innymi, Polska współtworzyła kulturę europejską. Wiara Chrystusowa, którą przyjęła w X wieku określiła na całe wieki jej obyczaje i mentalność.

Kościół katolicki w Polsce mógł rozwijać się i działać bez większych przeszkód. Zrósł się z narodem polskim bardzo mocno i wielokrotnie odgrywał w jego historii ważną rolę. W XX wieku jest jednym z najważniejszych ośrodków opiniotwórczych.

Integracja europejska jest procesem wciąż otwartym. Stale dokonują się zmiany w określaniu jej kształtu i charakteru. Trzeba więc badać i analizować fakty, które z jednej strony ukażą rozwój i aktualność idei integracyjnej na przestrzeni wieków, z drugiej zaś wyeksponować to co stanowi o trwałości jednoczącej się Europy - fundamentu chrześcijańskiego.

 
Katarzyna Konecka
 

 


Hartmut Müller

Międzynarodowa Komisja Ochrony Odry instrumentem realizacji wizji dorzecza Odry

 

(Referat wygłoszony w dniu 15 lutego br. w ramach Spotkań Odrzańskich Oddziału Wrocławskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”)

 


Na całym świecie przeżywamy obecnie prawdziwą koniunkturę międzynarodowych komisji ochrony wód. Tam gdzie istnieją one już dziesiątki lat, świetnie się sprawdzają Komisje pomagają rozwiązywać transgraniczne programy, umożliwiają rzeczową współpracę, pomagają w rozwoju porozumienia między zainteresowanymi krajami - sąsiadami lub w przypadku terenów konfliktowych to międzynarodowe komisje dopiero takie porozumienie w ogóle umożliwiają.

Nad Odrą wysiłki zmierzające do utworzenia międzynarodowej Komisji były podejmowane od początku lat dziewięćdziesiątych. Początek był trudny. Odpowiednia umowa została podpisana przez rządy dopiero w roku 1996 a ratyfikowana przez parlamenty została dopiero w roku 1999. Od tego czasu istnieje we Wrocławiu Sekretariat Komisji, który, po różnych zawirowaniach, rozpoczął pracę praktycznie dopiero przed dwoma miesiącami.

W Sekretariacie zatrudnionych jest sześć osób:

- sekretarka

- księgowa

- tłumaczka

- trzech pracowników merytorycznych - po jednym z Polski, Czech i Niemiec.

Oprócz Polski, Czech i Niemiec stroną umowy jest również Unia Europejska. Na czele Komisji Ochrony Odry stoi prezydent wystawiany co trzy lata przez każdą ze stron, z wyjątkiem Unii Europejskiej. Obecnie jest to Polak. Każda strona wyznacza przewodniczącego delegacji oraz kilku członków Komisji, którzy tworzą gremium decyzyjne i przygotowują uchwały rządów. Właściwe zadania merytoryczne realizowane są w grupach roboczych. Obecnie istnieje pięć grup:

- Grupa robocza 1: program działań - tematem głównym jest czystość wód,

- Grupa robocza 2: nadzwyczajne zanieczyszczenia - tu chodzi głównie o plany alarmowe i zapobieganie katastrofom,

- Grupa robocza 3: sprawy prawne i organizacyjne,

- Grupa robocza 4: powódź,

- Grupa robocza 5: ekologia.

Wynika z tego, czym Komisja się głownie zajmuje:

1. Jakość wód.

2. Ochrona przeciwpowodziowa.

3. Ekologia, to znaczy jak najszerzej pojęta ochrona przyrody i krajobrazu.

Chciałbym wykorzystać tą okazję by powiedzieć, że Komisja przed swoim właściwym powstaniem, to znaczy do końca roku 1999 dokonała wielkiej pracy i przyjęła kilka bardzo ważnych dokumentów. Chciałbym przy tym wymienić jedna osobę, pana docenta Alfreda Dubickiego, Dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Jego energii i inicjatywie Komisja zawdzięcza niesłychanie wiele.

W ciągu ostatnich 50 do 60 lat nad Odrą inwestycje były zaniedbywane w wielkim stylu. W ten sposób trwałe szkody poniosły żegluga i turystyka jako czynniki gospodarcze. Zła jakość wód prowadzi do zanieczyszczenia Bałtyku, utrudnia i podraża oczyszczanie wody pitnej i użytkowej, oraz doprowadziła w powiązaniu z zabudową rzeki do praktycznego zaniku rybołówstwa. Niektóre wcześniej znaczące gatunki ryb zniknęły z dorzecza Odry lub nawet całkowicie wymarły, jak np. minog rzeczny, troć, łosoś i jesiotr. Z drugiej strony zachowały się zaskakująco duże obszary błoni. Stanowią one znaczący naturalny potencjał, który chyba nie ma sobie równych w Europie Środkowej. Również gospodarczo nie można go nie doceniać - wymienię tylko turystykę, rybołówstwo i ochronę przeciwpowodziową.

Jasnym jest, że w dorzeczu Odry w prawie wszystkich dziedzinach istnieje potrzeba nadrabiania zaległości i modernizacji. To znaczy, że muszą być podjęte ważne decyzje, których skutki sięgać będą daleko poza granice poszczególnych państw. Często stoją temu na przeszkodzie interesów poszczególnych krajów, wynikające nieraz jedynie z konfliktu położenia w dole lub w górze biegu rzeki. Zrównoważone muszą zostać również różne interesy w użytkowaniu Odry. Przy wszystkich zróżnicowanych uzasadnionych oczekiwaniach w stosunku do rzeki jest już dawno jasne, że rzeka i jej dorzecze mogą być racjonalnie postrzegane tylko jako jedność. Specyficznych polskich, czeskich czy niemieckich interesów powinno być zatem w przyszłości coraz mniej lub kiedyś nie powinno być  wcale. A użytkownicy muszą zrozumieć, że proste, jednowymiarowe rozwiązania nie będą możliwe. Rzeka nie może służyć tylko żegludze albo tylko ochronie przyrody, czy odprowadzeniu ścieków albo tylko jako zbiornik wody pitnej.

Jak w ogóle powinna wyglądać Odra roku 2050 albo 2150? Każdy ma albo tworzy sobie inny obraz. Tutaj droga wodna z eurostatkami i połączeniem z Dunajem, tam w większości nieuregulowana rzeka z rozległymi, naturalnymi błoniami, tutaj kaskada zbiorników retencyjnych, tam nieskończone obszary retencyjne. Jest oczywiste, że tak się nie da. Nie jest możliwe wszystko jednocześnie w tym samym miejscu. Chodzi więc o wyważenie różnych interesów i wariantów rozwiązań. Tylko solidny balans interesów może prowadzić do trwałych i długofalowo akceptowalnych rozwiązań. Nie można akceptować tego, że jedna z grup interesów obraża inną, nawet jeżeli kieruje się przy tym szlachetnymi pobudkami. W moim odczuciu jest bolesnym deficytem, że nad Odrą tak dużo się planuje, projektuje, naprawia i buduje, bez próby posiadania uzgodnionej międzynarodowej wizji. Z jakich elementów mogłaby, z jakich powinna składać się taka wizja?

Odra: trzy kraje - jedna rzeka

Uważam, że zbliżyliśmy się istotnie do najważniejszej wizji. Ona brzmi według mnie następująco: „Odra trzy kraje - jedna rzeka”, albo jeszcze lepiej jedno dorzecze. Z obszarem, przez który przepływa Odra historia nie obchodziła się z aksamitnymi rękawiczkami, to dotyczy również naszych bezpośrednich przodków. Dlatego jest nie tylko istotnym, ale jest wręcz zobowiązaniem Komisji Odry, rozumieć swoją rolę jako okręt flagowy porozumienia między narodami.

Ochrona przeciwpowodziowa: technika versus gospodarka przestrzenna.

Decydującym sprawdzianem będzie przy tym ochrona przeciwpowodziowa. W jakim stopniu państwa - strony umowy - uwzględniają wzajemnie swoje interesy? Jakie powinny być relacje między techniką a gospodarką przestrzenną? Czy do podwyższenia i wzmocnienia wałów przeciwpowodziowych, budowy zbiorników retencyjnych, kanałów ulgi i urządzeń ochronnych przywiązywana jest większa waga niż do naturalnego zatrzymywania wody w obszarach źródliskowych o wysokich opadach? Czy poza wałami zostaną utworzone nieregulowane tereny zalewowe czy poldery? Czy gospodarka przestrzenna będzie na tyle wzmocniona, że potencjał szkód w zagrożonych terenach zalewowych będzie mógł być znacznie zmniejszony lub zupełnie zlikwidowany? Czy jest wyobrażalne, że opracowane i realizowane w przypadku klęski będą scenariusze, według których w jasno określonych warunkach, zabudowane - ale, chciałbym to tak określić, oczyszczone z poważnego ryzyka -  poldery byłyby całkowicie celowo zalewane, aby zapobiec znacznie większym szkodom w dół rzeki? I to możliwie w wymiarze ponad granicznym?

Wyobrazić sobie można powstanie hierarchicznego systemu terenów zalewowych względnie powodziowych na Odrze, które w ogóle nie są zabudowane albo których potencjał szkód można długookresowo usunąć przy zastosowaniu instrumentów gospodarki przestrzennej.

Ochrona przyrody: nadzieja ochrony przeciwpowodziowej.

Istotne zaawansowane koncepcje ochrony przeciwpowodziowej obejmują ochronę przyrody w sposób budzący nadzieję. Tereny zalewowe są z założenia terenami o ograniczonym użytkowaniu i przez sam fakt są czymś szczególnym. Jeszcze nie jest jasne, jaką rolę odegra ochrona przyrody i krajobrazu. Raczej rolę samotnej panny, która ma nadzieję na życzliwe spojrzenie, ale nie może niczego konkretnego oczekiwać, czy też rolę równoważnego czynnika z ważnym głosem w określaniu terenów retencyjnych.

Tereny chronione: konsekwencja - najważniejszy nakaz.

Zgodnie z ramową dyrektywą wodną Unii Europejskiej ochrona przyrody odbywa się tylko na terenach chronionych. Odpowiednio wszystkie wypowiedzi w sprawie ochrony przyrody nakierowane są na nie pogarszanie - a gdzie to możliwe - poprawę, stanu terenów chronionych. To nie powinno nam wystarczać nad Odrą. Co znaczy w ogóle poprawić lub pogorszyć w ochronie przyrody? Kto o tym decyduje? Powinno być oczywistym, że istniejące tereny chronione rzeczywiście podlegają efektywnej ochronie, a nie istnieją tylko na papierze. Ale dlaczego nie możemy się zastanowić, jak przy modernizacji Odry na całej jej długości zawsze myśleć i realizować ekonomię i ekologię jako cele równie ważne?

Ochrona krajobrazu: szansa dla turystyki.

Bez wątpienia istnieje nad Odrą i w jej dorzeczu wiele krajobrazów, które są wyjątkowo atrakcyjne i stanowią znaczący potencjał turystyczny. Nie tylko powinniśmy to brać pod uwagę w działaniach modernizacyjnych, ale powinniśmy ten potencjał celowo wspierać i promować. Byłby to nie tylko wkład w rozwój turystyki jako gałęzi gospodarki lecz, co jest równie ważne, zdecydowanie podniesie jakość życia lokalnych społeczności.

Droga wodna: granica możliwości.

Ramowa dyrektywa wodna Unii Europejskiej nie nakazuje nic w kontekście żeglugi na rzekach. Gdzie leżą jednak ekonomiczne i ekologiczne granice i jakie stanowisko zajmuje Komisja Odry? Czy nie byłoby jednym z możliwych wariantów, że statki muszą być tak dopasowane, żeby nie były potrzebne dalsze stopnie wodne? Czy też można zaakceptować dalsze kanały i nawet połączenie z Dunajem? Na Renie widzimy, że łosoś wraca mimo żeglugi. Wiemy, że Odra przed wojną kiedy realizowane były nią przewozy, o których dzisiaj możemy tylko pomarzyć, nijak nie mogłaby być określona jako ekologicznie martwa. Czy nie jest pociągającym wyzwaniem poszukiwanie dróg, które pozwoliłyby na koegzystencję wykorzystywania i ochrony - przy kompromisach z obu stron?

Finansowanie: zasada sprawcy i beneficjenta.

Jak przy tych licznych koniecznych działaniach miałoby wyglądać finansowanie? Każdy płaci za to, co się dzieje na jego terytorium? Czy ma obowiązywać zasada sprawcy (powodującego konieczność wydatków)? Czy też zasada, że płaci, albo przynajmniej w dużym stopniu partycypuje w kosztach ten, który ma z danego działania korzyść?

Jakość wód: woda pitna z Odry.

Już dziś powinniśmy się zajmować tym, na ile ma być poprawiona jakość wody. Do określonego przepisami standardu Unii Europejskiej, czy znacznie ponad to? W takim razie należałoby już dziś zająć się dyfuzyjnymi źródłami zanieczyszczeń i podjąć szybko działania je zmniejszające.

Ekosystemy wodne: drożność jako przywilej.

Kiedy za kilka lat jakość wody znacznie się poprawi, pojawi się kwestia drożności ekologicznej Odry i jej dopływów. Dla niektórych gatunków ryb wędrownych, w tym kiedyś znaczących ekonomicznie gatunków jak minoga rzecznego, troci, łososia i jesiotra, jest ona koniecznym warunkiem ponownego zasiedlenia lub odbudowy populacji. Już dziś dyskutuje się, jak osiągnąć drożność Odry od ujścia do źródła - najlepiej z wszystkimi dopływami. Jest na pewno iluzja. Dużo bardziej realna jest możliwość - jako pierwszy krok utrzymania lub odtworzenia drożności wybranych dopływów do wysokości Brzegu Dolnego, przy jednoczesnej poprawie czystości ich wód. Warunkiem tego jest staranny ekologicznie i ekonomicznie uzasadniony wybór tych dopływów Po podjęciu tej decyzji, należałoby na tych dopływach nie budować lub zlikwidować stopnie wodne lub w inny sposób doprowadzić do drożności. W ten sposób powstałby system cieków tarliskowych, który byłby priorytetowo i długofalowo chroniony przed szkodliwymi działaniami budowlanymi.

Jestem przekonany, że Odra i jej dorzecze dysponuje wyśmienitymi warunkami, aby w ciągu jednego lub dwu dziesięcioleci stworzyć z niej pokazową, przykładną rzekę Europy Środkowej. Nad Odrą istnieją jeszcze wystarczająco duże tereny zalewowe - albo w ogóle nie wykorzystywane albo tylko w części. Nad Odrą istnieją liczne świetne obszary chronione, które już teraz przyciągają turystów - jak na przykład dolina dolnej Odry, ujście Warty lub Poodři w Czechach. Nad Odrą istnieje tradycyjna żegluga, istnieją centra gospodarze i ciekawe połączenia komunikacyjne. I to nie wszystko. Musi się tylko udać – i to jest nasza odpowiedzialność - w sposób wyważony i równoprawny rozwinąć wspaniały istniejący potencjał ekonomiczny i ekologiczny.

Jak wygląda moja wizja Odry:

- rzeka o czystych wodach,

- rzeka z wieloma obszarami naturalnymi lub zbliżonymi do naturalnych,

- rzeka o bogatej w gatunki oraz liczbowo populacji ryb,

- rzeka z dopasowaną żeglugą,

- rzeka z wieloma możliwościami rekreacji,

- rzeka z małą ilością betonu,

- rzeka bez klęsk powodziowych,

- rzeka będąca symbolem łączącym narody.

Wiem, że wizja rzeki lub nawet całego dorzecza jest jak próba dogodzenia wszystkim. Ale to właśnie jest w moim rozumieniu zadanie Międzynarodowej Komisji Ochrony Odry. Dlaczego więc tego zadania nie rozpocząć?

 

------------

Autor jest Dyrektorem Sekretariatu Międzynarodowej Komisji Ochrony Odry


 

 



[1] I. Popiuk- Rysińska, Unia Europejska. Geneza, kształt i konsekwencje integracji, Warszawa 1998, s. 9.

[2] Jan Paweł II, papież, List Ojca Świętego do biskupów Europy, Watykan, 9 października 1991, L’Osservatore Romano, 1991, nr 9-10, s. 67.

[3] Jan Paweł II, papież, Nowa Europa musi żyć w prawdzie i wolności, czwarta podróż Jana Pawła II do Polski, Acta diurna, L’Osservatore Romano, 16 czerwca 1991, L’Osservatore Romano, 1991, nr 6, s. 49.